30.09.2017

Ballake Sissoko & Vincent Segal

Zachwycające i bardzo subtelne połączenie brzmienia dwóch instrumentów: wiolonczeli i zachodnioafrykańskiej harfy kora.

Ballaké Sissoko to jeden z największych obecnie mistrzów kory i eksponent tradycji griotów z Mali. Wywodzi się z kasty griotów, profesjonalnych muzyków społeczności Mandinka, spadkobierców dawnego Imperium Mali, istniejącego od XIII do XVII wieku. Muzyka i muzycy do tej pory pełnią w tej społeczności bardzo ważną rolę, a ich pieśniom często przypisuje się działanie magiczne. Urodzony w 1968 roku Ballaké jest synem i uczniem jednego z najsłynniejszych XX-wiecznych mistrzów harfy kora, Djelimade Sissoko. Zaczął grać na korze jako dziecko, a będąc nastolatkiem występował już w prestiżowym L'ensemble Instrumental National du Mali. Świat usłyszał o nim w 1981, dzięki duetowi z jego „muzycznym bratem”, Toumanim Diabaté. Od tej pory Ballaké Sissoko jest jednym z najważniejszych artystów na scenie world music, chętnie wchodzi we współpracę z różnymi muzykami (m.in. z Ludovico Einaudim, Rossem Dalym, triem 3MA), jest znakomitym kompozytorem i solistą.

Kora jest najważniejszym instrumentem griotów, a według legend Mandinka jej korzenie sięgają XVI wieku. Wykonuje się ją z przeciętej na pół kalebasy (tykwy), na której rozpięta jest krowia skóra. Na niej umieszcza się mostek, będący podporą dla 21 strun, rozmieszczonych po obu jego stronach. Pozwala to na grę obiema rękami, jednak używa się w niej jedynie kciuków i palców wskazujących. Kora to instrument bardów i wirtuozów, a jej budowa pozwala na stosowanie wielu technik gry, m.in. gry akordowej, szybkich pasaży i transowych sekwencji.

Vincent Ségal to klasycznie wykształcony wiolonczelista, który znakomicie porusza się między różnymi gatunkami – od klasyki, przez trip-hop, muzykę latynoską i afrykańską, do popu. Urodził się w 1967 roku w Reims, studiował w konserwatorium w Lyonie i kanadyjskim Banff Centre for Arts and Creativity. Nagrywał m.in. z Cesarią Evorą, Vanessą Paradis, Elvisem Costello, Mayrą Andrade i Stingiem. W 1986 wraz z perkusistą Cyrilem Atefem założył eksperymentalny duet Bumcello, wielokrotnie nagradzany we Francji, m.in. Wiktorem, najważniejszą francuską nagrodą muzyczną.

Kora i wiolonczela, instrumenty pochodzące z dwóch tradycji muzycznych, brzmią w doskonałym unisonie, ale też perfekcyjnie się uzupełniają. Artyści wydali do tej pory dwa albumy: „Chamber Music” (2011) oraz nagrany częściowo nocą, na dachu domu Sissoko w Bamako „Musique de Nuit” (2015). Ich wspólnie stworzona muzyka jest pełna finezji, intymności i wrażliwości, którą ujęli wielu słuchaczy.

0:00 / 0:00

AZIZA BRAHIM (ALGIERIA)

Aziza Brahim to głos uchodźców i wszystkich tych, którzy nie mają swojego miejsca na Ziemi. Matka artystki będąc w ciąży uciekła z rodzinnego El Aaiun na Saharze Zachodniej, która zaczęła być okupowana przez Marokańczyków. Aziza urodziła się w obozie dla uchodźców Sahrawi w algierskim Tindouf, nigdy też nie poznała swojego ojca, który pozostał w okupowanym kraju.
W tych trudnych warunkach muzyka stała się dla niej sposobem na wyrażanie swoich emocji i sprzeciwu wobec rzeczywistości. Światełko w tunelu pojawiło się, kiedy jako 11-latka dzięki uczniowskiemu stypendium wyjechała na Kubę. Jednak trafiła na czas głębokiego kryzysu ekonomicznego na wyspie - po siedmiu spędzonych tam latach postanowiła poświęcić się muzyce i wróciła do obozu, w którym się urodziła.
Kariera Azizy rozpoczęła się w 1995, kiedy wygrała pierwszy narodowy konkurs piosenki w Saharze Zachodniej, kraju wciąż nieuznawanym przez większość państw świata. Po sukcesie dołączyła do Narodowego Zespołu Saharawi, z którym jeździła na trasy koncertowe w Mauretanii i Algierii. W 1998 wokalistka zaczęła współpracować z saharyjską grupą Leyoad i występować wraz z nią w Europie, a dwa lata później wyemigrowała do Hiszpanii, w której mieszka do dziś. Tam zaczęła realizować swoje muzyczne wizje, rozszerzając je o jazz, rock, funk czy bluesa. W tym celu założyła międzynarodowy zespół Gulili Mankoo, złożony z muzyków z Sahary Zachodniej, Hiszpanii, Kolumbii i Senegalu, z nim również nagrała w 2008 roku swoją pierwszą solową EP „Mi Canto”. Cztery lata później wydała album „Mabruk” (2012), który poświęciła swojej babce, saharyjskiej poetce Lkhadrze Mabruk.

Dla Azizy Brahim bycie artystą, to również odpowiedzialność. Teksty wielu jej piosenek opowiadają o sytuacji uchodźców, niesprawiedliwości społecznej czy agresywnej polityce międzynarodowej. Śpiewa je w swoim ojczystym języku Hassaniya, podkreślając, że ich adresatem jest przede wszystkim lud Sahrawi. Akompaniuje sobie przy tym na bębnie tbal, tradycyjnym instrumencie saharyjskich plemion. Na najnowszym albumie wokalistki, „Abbar el Hamada” swoje gorzkie słowa kieruje ona m.in. do marokańskiego rządu, który w latach 80-tych wybudował „otwartą ranę Sahary” – mur o długości ponad 2,5 kilometra, oddzielający Maroko i Saharę Zachodnią.

0:00 / 0:00