Artyści

Waldemar Bastos (Angola)

Krajobraz muzyczny Angoli jest w dużej mierze efektem historii politycznej kraju - z jednej strony długotrwałej kolonizacji portugalskiej, z drugiej zaś narzędziem tzw. Angolanidade (narodowo-kulturalnej tożsamości Angolczyków).

Waldemar Bastos urodził się w 1954 roku na pograniczu Angoli i Konga.Rodzice zachęcali go do muzykowania i pomimo skromnych środków finansowych wysyłali na lekcje gry oraz śpiewu. Zdolny i obdarzony świetnym słuchem uczeń szybko odnalazł się w scenicznej rzeczywistości, rozpoczął występy i podróże po kraju z różnymi zespołami, a jeden z nich – Jovial – założył z bratem i przyjaciółmi. Bastos wspomina, że grał i chłonął wówczas każdą muzykę –pop, rock, blues, tango czy piosenki, których uczył go ojciec.Jednak w tle rozgrywała się trwająca od 1961 roku wojna o niepodległość Angoli, portugalska tajna policja kolonialna wszędzie szukała wrogów i nastoletni Waldemar znalazł się niesłusznie w więzieniu. Uzyskana w 1975 roku niepodległość okazała się być początkiem kolejnych problemów. Pod rządami socjalistów kraj pogrążył się w długoletniej wojnie domowej,artyści byli zmuszani do popierania reżimu, a w 1977 podczas krwawo stłumionych protestów i represji wielu z nich straciło życie.Bastosowi początkowo udawało się unikać kłopotów, koncertując w krajach bloku wschodniego, jednak po jakimś czasie postanowił uciec z Angoli. Początkowo do Portugalii, potem do Wschodnich Niemiec, aż w 1982 trafił do Brazylii. Tam ukazał się jego pierwszy album, EstamosJuntos, będącym zbiorem piosenek z akompaniamentem gitary, łączących wpływy afrykańskie, brazylijskie i portugalskie.

W 1985 Bastos powrócił do Europy i osiadł na kilka lat w Lizbonie, gdzie powstały kolejne płyty: Angola Minha Namorada(1990) oraz Pitanga Madura (1992). Był to również czas, kiedy w Angoli rozpoczęły się polityczne przemiany, jednak do upragnionego pokoju było wciąż daleko. Kilka lat później w karierze Waldemara nastąpił kolejny ważny zwrot –jego muzyką zainteresował się David Byrne z wytwórni LuakaBop, czego efektem był nagrany w 1997 roku w Nowym Jorku i wyprodukowany przez ArtoLindsay’a album Pretaluz. Dzięi tej płycie Bastos zyskał międzynarodowe uznanie i szereg nagród, New York Times określił ją nawet jako „jedno z najlepszych nagrań World Music tej dekady”. W 2003 roku, pierwszy raz po wielu latach mógł również wystąpić w Angoli, dając symboliczny koncert na stadionie narodowym w Luandzie. Od tej pory nagrał jeszcze trzy albumy: w 2004 roku Renascence, w 2008 Love is Blindness oraz Classics of My Soul (2012), m.in. z udziałem The London Symphony Orchestra. Obecnie Waldemar Bastos jest niekwestionowaną gwiazdą, odbywa trasy koncertowe na całym świecie, chętnie bierze udział w projektach charytatywnych i łączących międzynarodowe style muzyczne.

Bastos podkreśla, że siłą i myślą przewodnią jego muzyki są wartości uniwersalne: nadzieja, pojednanie i harmonia pomiędzy ludźmi. W jego piosenkach odnaleźć można elementy muzyki z różnych krajów: afrykański afro-pop, portugalskie fado, brazylijską sambę i jej poprzedniczkę, angolską sembę. Słuchacze cenią również melancholijność i melodyjność jego głosu, z którego uczynił swój znak rozpoznawczy.

0:00 / 0:00

Rokia Traoré (Mali)

Obdarzona pięknym i nastrojowym głosem malijska pieśniarka,gwiazda world music, znakomicie łącząca elementy muzyki z rodzinnego kraju z wpływami rocka, bluesa i soulu.

Malijska tradycja predestynuje do bycia muzykami przede wszystkim członków kasty griotów, zachodnioafrykańskich poetów i śpiewaków. I choć Rokia jako córka dyplomaty była prawdziwą „obywatelką świata”, mieszkała w kilku krajach i studiowała w Brukseli, wybierając muzyczną drogę wciąż czuła, że sprzeciwia się hierarchicznym konwenansom. Postanowiła jednak przeprowadzić się do Bamako i znaleźć swoje miejsce na muzycznej mapie Mali, pisała piosenki po francusku i angielsku, ale sięgała również po repertuar w języku Bambara. Z pomocą młodej wokalistce przyszedł sam Ali Farka Touré, który pracował z nią nad debiutanckim albumem i zachęcił do dalszego podążania własną drogą. Płyta Mouneïssa ukazała się w 1997 roku i przełamywała kilka zwyczajowych barier w muzyce malijskiej, m.in. łączyła balafonbalaba z lutnią ngoni, instrumenty które wcześniej nigdy nie występowały razem. Debiut fonograficzny i występ na festiwalu w Angoulême otworzył jej drzwi do międzynarodowej kariery, wtedy też Rokia zdobyła nagrodę „African Discoveryof the Year” przyznawaną przez Radio France Internationale.Krytyków zachwyciła subtelność i delikatność jej głosu, a także liryczny i bardzo osobisty charakter jej kompozycji. Swój talent Rokia potwierdziła na kolejnym albumie Wanita (2000), na który złożyły się utwory wyłącznie przez nią napisane i zaaranżowane w większości na tradycyjne instrumenty – ngoni, balafon, korę.Na wydanym w 2003 roku krążku Bowmboï wśród gości pojawił się m.in. Kronos Quartet,a płyta otrzymała nagrodę BBC Radio3World Music CriticsAward. Po kilkuletniej przerwie ukazały się również płyty Tchamantché(2008), BeautifulAfrica(2013) oraz ostatnia, NéSo(2016).

W ciągu swojej ponad 20-letniej kariery dzieliła scenę z wieloma artystami, m.in. YoussouN’dourem, Paolo Fresu, SalifemKeitą, Ali FarkąTouré, brała udział w projekcie DamonaAlbarna „Africa Express”, napisała również muzykę do sztuki Toni Morrison pt. Desdemona (reż. Peter Sellars). W 2009 roku artystka zdecydowała się osiąść z rodziną na stałe w Mali, jednak toczący się na tle religijnym i politycznym konflikt zmusił ją do ponownej emigracji. W swoich najnowszych utworach śpiewa w o historii i współczesnych problemach doświadczonego przez wojnę kraju. Jak wiele afrykańskich gwiazd, angażuje się również w działalność charytatywną. Jest jedną z najbardziej cenionych afrykańskich artystek, słuchacze cenią jej niezwykłą wrażliwość i wyczucie z jakim łączy różne, nie tylko malijskie style muzyczne.

0:00 / 0:00

WoWaKin Trio (Polska)

Paula Kinaszewska, Bartłomiej Woźniak i Mateusz Wachowiak łączą swoje różne doświadczenia muzyczne, swobodnie i brawurowo interpretując tradycyjny repertuar polskiej wsi.

Trio powstało w 2016 roku i niedługo później otrzymało III nagrodę na XIX Festiwalu Folkowym Polskiego Radia „Nowa Tradycja”.Chociaż członkowie zespołu pochodzą z różnych muzycznych środowisk, połączyła ich fascynacją polską muzyką tradycyjną i jej ogromnym potencjałem. Paula Kinaszewska z wykształcenia jest aktorką, grywała na deskach warszawskich teatrów, w produkcjach telewizyjnych i filmowych. Kilka lat temu odkryła dla siebie muzykę tradycyjną, zaczęła uczyć się u wiejskich skrzypków i śpiewaczek. Bartłomiej Woźniak to multiinstrumentalista, kompozytor muzyki teatralnej i filmowej, jazzowy gitarzysta. Mateusz Wachowiak jest klasycznie wykształconym akordeonistą, wielbicielem muzyki bałkańskiej, tworzy również muzykę w warszawskich teatrach. Ich wspólna twórczość to przede wszystkim szczery, energetyczny przekaz, w niebanalny sposób bazujący na tradycji. WoWaKin Trio regularnie „ogrywa” potańcówki, zapraszając do tańca w rytm oberków, polek, fokstrotów i kujawiaków. Podstawą ich brzmienia są skrzypce, trzyrzędowa polska harmonia i baraban, ale wykorzystują również takie instrumenty jak cymbały, kalimbę czy banjolele.

W 2017 roku ukazała się ich debiutancka płyta „Kraj za miastem”, zawierająca repertuar z tradycji regionów radomskiego, kieleckiego i sannickiego. Wystąpili również podczas targów muzyki świata WOMEX 2017 w Katowicach, porywając publiczność swoją pozytywną energią.

0:00 / 0:00

Bester Quartet (Polska)

Formacja ta jest nowym obliczem zespołu The Cracow Klezmer Band, który powstał w 1997 roku w Krakowie z inicjatywy kompozytora i akordeonisty Jarosława Bestera. Jako Bester Quartet zaczął funkcjonować w 2006 roku.

Od początku swojego działania zespół wypracował sobie oryginalny, odważny artystycznie repertuar, oparty głównie na kompozycjach własnych lub też przygotowanych specjalnie dla tego składu instrumentalnego. Początkowo inspirowali się głównie muzyką klezmerską, która w II połowie lat 90-tych zaczęła przeżywać w Polsce (szczególnie w Krakowie) swój renesans. Obecny styl gry Bester Quartet to przede wszystkim zasymilowanie wybranych elementów muzyki klasycznej, jazzowej, awangardowej, tradycji klezmerskiej, nurtu world music oraz dokonań współczesnej kameralistyki, gdzie fundamentem do budowania oryginalnych form instrumentalnych jest improwizacja. Grupę tworzą czterej wybitni instrumentaliści, wykształceni muzycy klasyczni, pracujący po artystycznym kierownictwem Jarosława Bestera. Przełomem w ich aktywności, a także momentem, od którego zaczęła się wielka międzynarodowa kariera zespołu było wydanie w 2000 roku płyty De Profundisw prestiżowej nowojorskiej wytwórni Tzadik, założonej przez Johna Zorna. Od tamtej pory Bester Quartet jest stale związany z Tzadikiem, a pod tą marką ukazało się osiem albumów zespołu.

Bester Quartet dokonał niezliczonej ilości nagrań dla stacji telewizyjnych i radiowych, a także współpracował w wieloma wybitnymi artystami szeroko rozumianej muzyki jazzowej, klezmerskiej i awangardowej: John Zorn, Tomasz Stańko, Grażyna Auguścik, John McLean, Don Byron, Frank London, JorgosSkolias, Aaron Alexanderi inni. Zespół koncertował w wielu prestiżowych salach koncertowych oraz klubach muzycznych na całym świecie. Ich autorska wizja muzyki znalazła sobie rzesze zwolenników w wielu krajach. W ubiegłym roku zespół świętował swoje 20-lecie.

Skład zespołu:
Jarosław Bester – akordeon
Oleg Dyyak – akordeon, instr. perkusyjne, klarnet, duduk
Dawid Lubowicz – skrzypce
Maciej Adamczak – kontrabas

0:00 / 0:00

Maria Pomianowska i Hossein Alizadeh (Iran)

Maria Pomianowska

Doktor habilitowana sztuk muzycznych, multiinstrumentalistka, wokalistka, kompozytorka i pedagog. Adiunkt w Akademii Muzycznej w Krakowie oraz dyrektor międzynarodowego Festiwalu Skrzyżowanie Kultur. Absolwentka Akademii Muzycznej w Warszawie w klasie wiolonczeli. Od 1984 roku prowadzi studia nad unikalnymi technikami gry na instrumentach muzycznych rodem z Azji i Europy, podróżując do Indii, Chin, Korei, Japonii i na Bliski Wschód. Jest uczennicą mistrzów sarangi: Ustada Sabri Khana i pandita Rama Narayana. Od 1994 roku, wspólnie z prof. Ewą Dahlig i lutnikiem Andrzejem Kuczkowskim, zrealizowała z sukcesem rekonstrukcję trzech zaginionych staropolskich instrumentów smyczkowych: suki biłogajskiej, suki mieleckiej ifideli płockiej. Od 30 lat koncertuje na całym świecie. Podczas pięcioletniego pobytu w Japonii (1997-2002) wielokrotnie prezentowała m.in. na cesarskim dworze zrekonstruowane instrumenty oraz polską muzykę ludową i klasyczną.

Maria Pomianowska koncertowała ze światowej sławy artystami, m in. z Yo-Yo Mą, Borysem Griebienszczikowem, Gilem Goldsteinem, Gonzalo Rubelcabą, Ianem Gilanem, Anną Marią Jopek, Stanisławem Soyką, Branfordem Marsalisem, Kayhanem Kalhorem. Artystka ma swoim dorobku ponad 20 albumów, wiele z nich otrzymało międzynarodowe nagrody. W 2010 roku otworzyła pierwszą w Polsce specjalizację związaną z muzyką etniczną na Akademii Muzycznej w Krakowie. Od 2011 roku tworzy unikatowe programy muzyczne, wraz z artystami arabskimi, pakistańskimi, senegalskimi, irańskimi, koreańskimi, chińskimi, japońskimi i indyjskimi w Azji i Afryce, bazując głównie na tradycyjnej muzyce z Mazowsza. W grudniu 2014 wraz z prof. Ewą Dahlig wydała publikację pt. „Fidele kolanowe. (Re)konstrukcja”.

Hossein Alizadeh

Jeden z najważniejszych muzyków i kompozytorów na współczesnej scenie perskiej muzyki klasycznej.

HosseinAlizadeh (ur.1950) pochodzi z rodziny persko-azerskiej. Jego głównym instrumentem jest sześciostrunna lutnia tar, na której zaczął grać jako dziecko. Swoją naukę rozpoczął od poznawania tajników perskiej muzyki klasycznej, a przede wszystkim radifu – przekazywanego z pokolenia na pokolenie wielkiego kompleksu utworów i motywów melodycznych, stanowiących podstawę do sztuki improwizacji. W 1975 roku ukończył studia muzyczne w zakresie kompozycji i sztuki scenicznej na Uniwersytecie w Teheranie. Jednocześnie studiował perski radifpod okiem wybitnych mistrzów i strażników tradycji: Houshanga Zarifa, Alego Akbara Shahnaziego, Nur Alego Borumanda, Saieda Hormoziego. Kształcił się także w teherańskiej Akademii Sztuk Pięknych oraz poznawał muzykę azerską pod kierunkiem Alego Salimiego w Tabrizie.

Po ukończeniu studiów muzycznych został solistą i dyrygentem Narodowej Orkiestry Irańskiego Radia i Telewizji oraz rozwijał karierę solową w kraju i za granicą. Był jednym z założycieli zespołów irańskiej muzyki klasycznej Aref i Shayda. W latach 70-tych jego talent mogła poznać również publiczność europejska – dołączył do irańskiej orkiestry biorącej udział w wystawieniu baletu Maurice’a Bejarta „Gulistan”. Po wybuchu irańskiej rewolucji w 1979 roku wyjechał do Berlina, gdzie studiował kompozycję i muzykologię na Uniwersytecie Berlińskim.

Alizadeh jest cenionym kompozytorem utworów łączących brzmienie tradycyjnych instrumentów perskich z elementami klasycznej muzyki zachodniej. Należą do nich: The Nava Improvisations (1976), Riders of the Plains of Hope (1977), Hesar (1977), Revolt(1983) na harfę, orkiestrę smyczkową i perkusję, Ney Navana perski ney i orkiestrę smyczkową (1983), Dream (1986) na harfę i flet, Song of Compassion (1991), A Time for DrunkenHorses (2000), Turtlescan Fly (2004), Endless Vision (2004), Nive Mang (2006), Under the Razor (2007) oraz Ode to Flowers (2007). Za album Endless Vision, nagrany wraz Djivanem Gasparyanem został w 2006 roku nominowany do nagrody Grammy w kategorii najlepszy album world music.
W 1989 roku założył zespół Hamavayan, który wprowadzał nowe techniki chóralne do tradycyjnego irańskiego śpiewu. Jest członkiem założonej w 2000 roku „supergrupy” Masters of Persian Music, w skład której oprócz Alizadeha wchodzą Mohammad-Reza Shajarian wraz z synem Homayounem oraz Kayhan Kalhor. W 2008 roku został wybrany „Najbardziej wyróżniającym się muzykiem roku w Iranie”. Wirtuozowsko gra na sześciostrunnym perskim i jedenastostrunnym azerskim tarze oraz czterostrunnym perskim setarze


Agata Siemaszko i LAČHE LAVUTARA (Polska, Słowacja, Węgry)

Projekt jest spełnieniem wielkiego marzenia wokalistki Agaty Siemaszko, którą od najmłodszych lat fascynował cygański folklor znad Dunaju. Na repertuar złożą się zinterpretowane na nowo romskie utwory tradycyjne oraz autorskie kompozycje artystów inspirowane muzyką dawnych Austro-Węgier i Bałkanów.

Od połowy XVIII wieku na dworach bogatych austro-węgierskich mieszczan zapanowała moda na posiadanie własnej "orkiestry cygańskiej”. Granie w takim zespole było dla wielu muzyków szansą na awans społeczny i ucieczkę od ciężkich warunków biednych romskich osad. W środowisku cygańskich muzyków nastąpiła wtedy szybka profesjonalizacja. Ci najznakomitsi spośród nich stali się w niemal wszystkich zakątkach dawnej monarchii Austro-węgierskiej oddzielną, wysoko postawioną grupą społeczną i szanowaną także przez Gadziów (nie-cyganów) kastą wirtuozów. Stworzyli tym samym zupełnie wyjątkowy styl, stanowiący połączenie profesjonalnej techniki z archaicznym romskim folklorem. Styl ten kojarzony jest dzisiaj głównie z Budapesztem, jednak dawniej niemal każde austro-węgierskie miasto miało swój własny, niepowtarzalny muzyczny koloryt. Także w obecnych czasach romscy wykonawcy są w większości wypadków kontynuatorami tej niezwykłej, powoli ginącej tradycji. Często są ze sobą spokrewnieni lub spowinowaceni, a grane przez nich melodie zdominowały na przestrzeni ostatnich dwóch stuleci folklor muzyczny wielu regionów: od Wiednia po Kluż; od miast słowackiego Spisza, aż po północną Chorwację.Artyści, których Agata Siemaszko zaprosiła do wspólnego projektu wywodzą się z takich właśnie wielopokoleniowych, muzykanckich rodów, kontynuujących tradycję profesjonalnego i wirtuozowskiego muzykowania.

Barbora Botošová urodziła się w Bratysławie, jest córką skrzypcowego wirtuoza EugenaBotoša (założyciela i pierwszego skrzypka Violin Orchesra Bratislava) i wnuczką słynnego słowackiego skrzypka Jana Berkyego Mrenicy, Od dziadka dostała wraz z błogosławieństwem jego ukochane skrzypce. W roku 2012 ukończyła z wyróżnieniem Akademię Muzyczną w Bratysławie. Jest obecnie prymistką w kilku swoich własnych kapelach i jedyną uznaną kobietą-pierwszym skrzypkiem w cygańskim środowisku.

Jancsi Rigó pochodzi z Komarna i jest jednym z najbardziej cenionych cygańskich kontrabasistów na terenie Słowacji. Współpracuje na stałe z czeskim wirtuozem skrzypiec, Pavlem Šporclem, grał w najważniejszych salach koncertowych świata, między innymi w Szwajcarii, Stanach Zjednoczonych, i Japonii.

Róbert Lakatos ukończył Akademię Muzyczną w Bratysławie w klasie altówki. Jest wybitnym muzykiem i aranżerem, zajmuje się zarówno muzyką klasyczną jaki folklorem oraz muzyką improwizowaną. Jest stałym członkiem Kalman Balogh Cimbalogh Trio, współtworzy też zespół Esszencia i organizuje muzyczne festiwale.

Miroslav Rajt to jeden z najwybitniejszych słowackich cymbalistów. Jest absolwentem bratysławskiego konserwatorium, gdzie studiował grę na cymbałach, skończył też studia na wydziale kompozycji i dyrygentury na bratysławskiej HTF-VŠMU. Był solistą najważniejszych słowackich zespołów reprezentacyjnych SĽUK i LÚČNICA. Przez kilkanaście lat związany był z Violin Orchestra Bratislava pod kierownictwem Eugena Botoša, współpracował z Orkiestrą Instrumentów Ludowych Słowackiego Radia a także z operą w austriackim Grazu. Pisze muzykę dla słowackich orkiestr i zespołów kameralnych.

Gościem specjalnym koncertu będzie węgierski wirtuoz cymbałów, jeden z najbardziej znanych na świecieromskich muzyków, Kalman Balogh. Balogh jest potomkiem jednej z najsłynniejszych dynastii cygańskich muzyków na Nizinie Panońskiej. W 1980 roku ukończył Akademię im. F. Liszta w Budapeszcie i szybko został okrzyknięty jednym z najlepszych muzyków na Węgrzech. Jest wybitnym specjalistą w zakresie muzyki romskiej, jednak – tak, jak dawni cygańscy mistrzowie - nie ogranicza się tylko do niej, sięga również do muzyki klezmerskiej, ragtime’u, flamenco, jazzu, rocka, występuje z orkiestrami symfonicznymi. Odbył niezliczoną ilość tras koncertowych na całym świecie i nagrał prawie 100 albumów zarówno z własnymi zespołami, takimi jak Gipsy Cimbalom Band i Cimbalogh Trio, cenionymi artystami węgierskimi (Muzsikás, Zengő, Mitsoura, KatalinSzvorák, Parno Graszt, Ferenc Kovács, Ökrös) i zagranicznymi (IvoPapazov, IvaBittova, Transglobal Underground, Arild Andersen, Joel Rubin). Jak podkreśla Agata: „jego nazwisko było mi bliskie już od dziecka, w latach 90-tych słuchałam jego nagrań z przegrywanych kaset, aż trudno mi uwierzyć, że mogę teraz z nim wystąpić!”

Agata Siemaszko - pieśniarka folkowa, polskiej publiczności znana przede wszystkim ze współpracy z gitarzystą Kubą "Bobasem" Wilkiem (Grand Prix oraz nagroda specjalna im. Czesława Niemena na XIV Festiwalu Folkowym Polskiego Radia „Nowa Tradycja” w 2011 roku, Folkowy Fonogram Dwójki 2013 za płytę Ogień i Woda) oraz ze współpracy z bośniackim zespołem Mostar Sevdah Reunion. Z wykształcenia etnolog, z zamiłowania lingwistka-w swojej pracy artystycznej łączy te dwie wielkie pasje. Dzieciństwo spędziła na Podhalu i to tam po raz pierwszy zetknęła się z kulturą tradycyjną, uczyła się gry na basach podhalańskich u Krzysztofa Trebuni-Tutki, na skrzypcach u Marka „Maji” Łabunowicza. Swoją drogę artystyczną związała jednak nie z grą, ale ze śpiewem. Przez kilka lat była członkiem romskiego zespołu Kałe Bała znakomitej poetki i pieśniarki Teresy Mirgi z Czarnej Góry. Przez dwa lata współtworzyła także wraz z Jurajem Lišką polsko – słowacki alternatywny projekt Fall Grapp. Współpracowała z austriacko – węgierskim kompozytorem, Ferrym Janošką i teatrem reżysera Petera Wagnera w austriackim Oberwarcie. Występowała m.in. na festiwalach EtnoKraków i Rozstaje w Krakowie, folk Baltica we Flensburgu i Euroradio Folk Festival w Warnie. Obecnie muzykuje z pochodzącą z Bratysławy wirtuoz cygańskich skrzypiec, Barborą Botošovąoraz w duecie Agata Siemaszko/Miroslav Rajt.

0:00 / 0:00

Orchestra Baobab (Senegal)

Jedna z najważniejszych afrykańskich grup muzycznych lat 70-tych, w XXI wieku nie tracąca swojej pozytywnej energii i popularności.

Aby w pełni zrozumieć fenomen Orchestra Baobab trzeba się cofnąć do pierwszych lat postkolonialnych w Dakarze. Kluby w całym mieście, a przede wszystkim w nowoczesnych, zeuropeizowanych dzielnicach rozbrzmiewały głównie muzyką afro-kubańską, niezwykle popularną w Afryce od lat 40-tych. Jednak w starszej części Dakaru, Medinie, w latach 60-tych zaczął formować się zespół Star Band, który już niedługo miał stać się najlepszym w kraju. Grywali w nocnym klubie Miami, którego właściciel Ibra Kasse zachęcał młodych muzyków do aranżowania tradycyjnych afrykańskich motywów, śpiewania w ojczystych językach i grania na tradycyjnych instrumentach. To właśnie członkowie zespołu Star Band utworzyli w 1970 roku Orchestra Baobab, która była stałym rezydentem najmodniejszego miejsca Dakaru lat 70-tych – klubu Baobab.

Za stworzenie orkiestry odpowiedzialny został saksofonista Baro Ndiaye, który zaprosił do współpracy swoich młodszych kolegów z dawnego Star Bandu. Po wielu personalnych roszadach (i odejściu Ndiaye) ustalił się żelazny skład zespołu. Perkusista i wokalista Balla Sidibe specjalizował się w śpiewaniu w języku Mandinka, domeną Rudy’ego Gomisa były ballady w portugalskim kreolskim. Gitarzysta z Togo, Barthélemy Atisso, kreatywnie łączył w swojej grze ghanijski high life, muzykę kongijską i wpływy amerykańskiego bluesa. Gitarzysta rytmiczny Lafti Benjeloun miał pochodzenie marokańskie, basista Charlie Ndiaye i perkusista Mountaga Kouyate byli Senegalczykami, wokaliści Ndiouga Dieng i Thione Seckgriotami, Medoune Dialobrzmiał jak kubański rumbero, a całość dopełniał charyzmatyczny malijski saksofonista Issa Cissoko. Ich złote lata trwały do 1979 roku, kiedy to klub Baobab został zamknięty, Orchestra kilkukrotnie znajdowała nowego pracodawcę, aż w końcu ich eklektyczny styl i forma występów w klubie zaczęły być wypierane przez muzykę mbalax. Gwiazdami byli wówczas YoussouN’Dour i Baaba Maal, młode pokolenie senegalskich artystów. Muzycy Baobab postanowili zaadaptować nowy gatunek, jednak bez większych sukcesów. Największy spadek ich popularności przypadł na końcówkę lat 80-tych, artyści praktycznie przestali występować, a większość z nich poświęciła się innym zajęciom.

Paradoksalnie wówczas kiedy w Senegalu nie mogli znaleźć odbiorców, zainteresowali się nimi słuchacze europejscy i amerykańscy. Album Orchestry z 1982 roku, Ken Dou Werente, został wznowiony przez wytwórnię World Circuit w 1989 jako Pirate’s Choice i stał się pozycją kultową. W 2001 roku, po długich staraniach, zespół w nieco odświeżonym składzie powrócił na scenę, a rok później ukazała się ich pierwsza od 20 lat płyta Specialist in AllStyles, z udziałem m.in. Youssou N’Doura i Ibrahima Ferrera.To rozpoczęło trwający do dziś renesans grupy, szereg nagród i tras koncertowych oraz wznowienia ich starych nagrań z pierwszego okresu sławy. Od czasu reaktywacji Orchestra nagrała dwa nowe albumy: Made in Dakar (2007) oraz Tribute to Ndiouga Dieng (2017), poświęcony zmarłemu w 2016 roku wokaliście. Obecnie zespół jest wciąż w znakomitej formie, występują w nim artyści z podstawowego składu z lat 70-tych (m.in. Balla Sidibe, Rudy Gomis, Issa Cissoko) a ich muzyka stanowi esencję stylu afro-kubańskiego.

0:00 / 0:00

King Ayisoba (Ghana)

Charyzmatyczny „król” muzyki kologo z północno-wschodniej Ghany, w zaskakujący sposób opowiada o tożsamości i problemach współczesnych Ghańczyków.

Bolgatanga, stolica Górnego Regionu Wschodniego w Ghanie oraz okoliczne wioski to tereny zamieszkane głównie przez rolniczą ludność Gurlub Fare-Fare (kolonialiści ochrzcili ją mianem „Frafra”). Od wieków ich najpopularniejszym instrumentem jest kologo – występująca w wielu wariantach w Zachodniej Afryce prosta, dwustrunowa lutnia, składająca się z tykwy obciągniętej najczęściej kozią skórą oraz drewnianego gryfu.Wielu etnomuzykologów uważa, że kologo mogło być protoplastą…banjo! Instrument tego typu został przywieziony przez afrykańskich niewolników na Karaiby, gdzie zaczął ewoluować, a jego dzisiejsza forma ukształtowała się już w XIX wieku w Stanach Zjednoczonych.W Ghanie lutnia kologo wciąż występuje w formie niezmienionej, a jej nazwą określa się również muzyczny styl, którego centrum stała się Bolgatanga. Liczni i bardzo popularni muzycy kologo grają i śpiewają przede wszystkim na weselach, pogrzebach, bazarach oraz w barach „pito”, gdzie podczas ich koncertów obficie leje się alkohol ze sfermentowanego prosa.

Choć powyższy opis sytuacji muzycznych w Bolgatandze brzmi, jakby czas się tam zatrzymał, to jednak artyści kologo doskonale odnajdują się we współczesnych realiach, nie tracąc przy tym esencji swojego stylu. Ich energetyczna, transowa muzyka znajduje sobie wielu zwolenników nie tylko wśród tradycyjnych społeczności, ale także wśród fanów szeroko pojętej muzyki klubowej i odbiorców spoza Ghany.

King Ayisobajest niekwestionowanym „królem” muzyków kologo i propagatorem tego gatunku na świecie. Urodził się w 1974 roku w jednej z wiosek nieopodal Bolgatangi jako Albert Apoozore. Na kologo nauczył się grać jako kilkulatek, dość szybko zaczął publicznie występować, aż w końcu postanowił zaprezentować swój talent w miastach–Kumasi i Akrze. W 2006 wydał w stolicy swoją pierwszą kasetę pt. „Modern Ghanaians”, łączącą styl kologo z modnym wówczas, nowoczesnym hiplifem. Promujący ją singiel „I want to see you my father” stał się w Ghanie wielkim hitem i rozpoczął trwające do dziś pasmo sukcesów Ayisoby. Wraz ze swoim zespołem koncertował w całej Europie (m.in. na Fusion Festival i Roskilde), Stanach Zjednoczonych i Rosji, chętnie podejmował też współpracę z innymi artystami, m.in. z Arnoldem de Boerem, który wyprodukował jego trzy ostatnie płyty. W 2016 roku obaj stworzyli również wyjątkową kompilację muzyki kologo z Bolgatangi i okolic pt. This is Kologo Power!” [Sahel Sounds 2016]. Na ostatnim albumie Ayisoby pt. „1000 CanDie”pojawiają się znakomici goście, m.in. Orlando Julius i Lee ‘Scratch’ Perry.

Muzyczny świat Kinga Ayisoby jest wyjątkowy i złożony z wielu elementów. To bezkompromisowe i sugestywne teksty śpiewane w kilku językach (m.in. angielskim pidgin, Frafra i Twi)połączone z hipnotyczną,mocną muzyką i ekstatycznym tańcem, transowe riffy kologo, oryginalny, modulowany na wiele sposobów głos Ayisoby i potężny ładunek energetyczny bijący od występujących na scenie muzyków. Bez wątpienia można go nazwać „tradycyjną muzyką przyszłości”.

0:00 / 0:00

Nneka (Nigeria/Niemcy)

Nneka Egbuna o byciu artystką zadecydowała w Niemczech, dokąd wyjechała w wieku 19-tu lat studiować antropologię i archeologię. Jak wspomina, pisanie piosenek i śpiewanie pomagały jej wówczas złagodzić samotność, szok kulturowy i tęsknotę za krajem.

Urodziła się w 1980 roku w Warri w delcie Nigru i jak większość rówieśników śpiewała w szkolnym oraz kościelnym chórze. Występować na scenie zaczęła dopiero po wspomnianej przeprowadzce do Hamburga, można było ją usłyszeć w różnych klubach czy też jako support niektórych nigeryjskich artystów. Zwróciła na siebie uwagę szerszej publiczności w 2004roku, poprzedzając występ Seana Paula w hamburskim Stadtparku. Niedługo później ukazała się jej pierwsza płyta Victim of Truth, która zdobyła międzynarodowe uznanie, a głos młodej Nigeryjki zaczęto porównywać do Lauryn Hill czy Erykah Badu. Już wówczas Nneka dała się poznać jako wnikliwa obserwatorka stosunków społecznych i politycznych, co stało się jedną z wizytówek jej twórczości. Potwierdziła to na wydanym w 2008 roku albumie No Longerat Ease. Jego tytuł został zaczerpnięty z identycznie nazwanej powieści nigeryjskiego pisarza ChinuyAchebe, a większość tekstów na krążku odnosi się do trudnej sytuacji politycznej i rosnącej korupcji w Nigerii. Z tej właśnie płyty pochodzi pierwszy duży przebój artystki – singiel „Heartbeat”długo utrzymywał się na listach przebojów m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Portugalii. W tym czasie Nneka wiele koncertowała i podróżowała po całym świecie, występując głównie jako support takich artystów jak FemiKuti, Bilal, Seeed, Gnarls Barkley, Nas, Damien Marley czy Lenny Kravitz. Jej najnowszą płytą jest My Fairy Tales (2015), wyważona mieszanka reggae, afrobeatu i nigeryjskiej muzyki highlife. Artystka wydała ją we własnej wytwórni Bushqueen Music.

Nneka jest artystką aktywną nie tylko na polu muzyki i pisania tekstów. Kilka lat temu współzałożyła wraz z liberyjskim muzykiem, Ahmedem „Gendą” Nyei, fundację pomagającą młodym, ubogim artystom z Afryki. Swoich sił próbowała też jako aktorka, w 2010 roku wystąpiła w nigeryjskim dramacie „Relentless” (reż. Andy AmadiOkoroafor). Wielokrotnie była wybierana najlepszą nigeryjską artystką roku w konkursie Nigerian Entertainment Awards. Choć jej muzyce najbliżej jest do soulu i reggae, to jako swoje podstawowe źródło inspiracji podkreśla hip-hop, a także Felę Kutiego, Boba Marleya i Lauryn Hill. Nneka kilkukrotnie występowała w Polsce, za każdym razem spotykając się z niezwykle entuzjastyczną reakcją publiczności, a bilety na jej koncerty wyprzedawały się do ostatniego miejsca.

0:00 / 0:00

Ifriqiyya Electrique (Tunezja, Francja)

Postindustrialne i bezkompromisowe doświadczenie współczesnej interpretacji hipnotycznego tunezyjskiego rytuału Banga.

Okolice pustynie Djeridi oazy Tauzar w Tunezji są zamieszkane m.in. przez potomków czarnoskórych niewolników Hausa, przywożonych niegdyś z Afryki subsaharyjskiej. Oswobodzeni niewolnicy tworzyli własne „plemiona”, żyjące w izolacji wśród pustynnych terenów, a w nowym miejscu ich tradycyjne, afrykańskie wierzenia splatały się z elementami islamu, tworząc formy kultów animisticzno-muzułmańskich. Patronem ceremonii z nimi związanych jest święty Sidi Marzuq, XIII-wieczny czarnoskóry mistyk z Timbuktu, którego grób do dziś znajduje się w oazie Tauzar. Coroczny rytuał ku jego czci zwany Banga, który stał się podstawą ekspresji zespołu Ifriqiyya Electrique, jest formą adorcyzmu – duch zwany rûwâhîne nie jest wypędzany, ale przyjmowany w transie do ciała uczestnika ceremonii. Wprowadzanie stombali(muzyków i uczestników obrzędu) w trans odbywa się przy dynamicznym akompaniamencie bębnów, śpiewów i metalicznych dźwięków kastanietów qraqeb.

W IfriqiyyaElectrique pierwotna forma ceremonialnej muzyki Banga splata się z dźwiękami przesterowanej elektrycznej gitary, basu i post-industrialnej elektroniki. Kreują ją François Cambuzat – awangardowy gitarzysta, weteran śródziemnomorskiej sceny punkowej oraz Gianna Greco, charyzmatyczna basistka, wraz z Cambuzatem tworząca avant-punkowy duet Putan Club. Niezbędną częścią tego szczególnego zespołu są trzej muzycy Bangaz Tauzar: Tarek Sultan, Yahya Chouchen i Youssef Ghazala, którzy wykonują muzyczne elementy rytuału w jego tradycyjnej formie. Aby w pełni oddać atmosferę kultu Sidi Marzuqa, integralnym elementem Ifriqiyya Electrique są także wyświetlane w tle filmy, pokazujące autentyczne fragmenty ceremonii nagranej w Tauzar i jej uczestników wpadających w trans.

IfriqiyyaElectrique to doświadczenie szczególne, sięgające do głębokich pokładów emocji i wywierające niezapomniane wrażenie. Z pewnością nie da się go też zaszufladkować jako kolejnego „projektu world music”. To globalne połączenie pomiędzy muzyką i transem, który choć wypływa z różnych źródeł, ma na celu wstrząs i szeroko pojęte uzdrowienie. To również przestrzeń daleka od komfortu – jest wyzwaniem i konfrontacją.

0:00 / 0:00

Tigana Santana (Brazylia)

Młody wokalista i gitarzysta ze stanu Bahia, głęboko sięgający do afrykańskich korzeni muzyki brazylijskiej.

Położony w północno-wschodniej Brazylii stan Bahia to dla rozwoju muzyki brazylijskiej miejsce szczególne. To pierwsze miejsce, do którego przywożono afrykańskich niewolników, a ich kultura i religie stały się jedną z podstaw tego, co uważamy za dzisiejszą kulturę brazylijską. To również kolebka candomblé, capoeiry, wielu muzycznych stylów (chociażby samby) oraz ruchu tropikalizmu. Ale pomimo, iż Brazylia jest krajem multietnicznym i wielu jej mieszkańców ma afrykańskie pochodzenie, ludność afro-brazylijska wciąż spotyka się z przejawami dyskryminacji.

Urodzony w 1982 roku w Salvador de Bahia muzyk i poeta Tigana Santana, z dumą podkreśla swoje afrykańskie korzenie. Naukę muzyki rozpoczął jako czternastolatek, później studiował filozofię, nie porzucając przy tym grania i śpiewania. Chcąc zgłębić swoje pochodzenie zaczął również uczyć się afrykańskich języków, m.in. angolańskiego kimbundui kongijskiego kikongo. Ważną inspirację dla jego twórczości stanowi religia candomblé, której jest wyznawcą i bierze udział w jej ceremoniach.

Zadebiutował w 2010 roku płytą Maçalê, naktórej odwoływał się do związków afro-brazylijskiej i afrykańskiej muzyki religijnej. Nakolejnej, The Invention of Colour, rozwija swój talent poetycki i filozoficzny. Zaprosił ponadto do jej nagrania artystów z Europy, Afryki Zachodniej i Wysp Zielonego Przylądka, m.in. Mahera Cissoko i Mayrę Andrade. Jego ostatni album, Tempo & Magma (2015) powstawał w Senegalu, gdzie Tigana przebywał przez kilka miesięcy na artystycznej rezydencji UNESCO. W jego nagrywaniu wzięli udział muzycy z Mali, Gwinei i kilku grup etnicznych Senegalu. Pojawia się na nim również Mãe Stella de Oxossi, 90-letnia brazylijska kapłanka candomblé. Tigana udzielał się także na płytach innych artystów z Brazylii, m.in. Virginii Rodrigues.
Muzyka Tigany Santany zachwyca swoją delikatnością, subtelną i zarazem przykuwającą uwagę barwą głosu wykonawcy, uduchowioną atmosferą odniesień do afro-brazylijskich religii. Santana śpiewa w wielu językach: wspomnianych kimbundui kikongo, portugalskim, francuskim, hiszpańskim i angielskim. Często występuje z gitarą jako solista, tworząc podczas koncertów wyjątkowy, intymny klimat.

0:00 / 0:00

Mulatu Astatke (Etiopia)

Niewielu artystów na świecie może się poszczycić mianem twórców nowego gatunku. Do tego elitarnego grona z pewnością należy etiopski wizjoner Mulatu Astatke, określany jako „ojciec ethio-jazzu”. Jego trwająca od pięciu dekad kariera to również historia muzycznej podróży przez trzy kontynenty oraz wzajemnego przenikania się wielu stylów i gatunków.

Artysta urodził się w 1943 roku w Dżimmie w zachodniej Etiopii. Jako nastolatek chciał zostać inżynierem lotniczym i idąc za tą myślą bogaci rodzice wysłali go do szkoły w Walii. Jednak z dala od domu Mulatu odkrył w sobie wielką pasję do muzyki, zaczął grać na trąbce i na klarnecie, aż w końcu zdał do Trinity School of Music w Londynie. W tym czasie miał okazję słuchać wielu jazzowych muzyków z Karaibów i krajów Afryki Zachodniej, którzy grywali w klubach na Soho, to przypomniało mu big-bandy, które słyszał w Etiopii.Kolejny impuls przyszedł w 1958 roku, Astatke przeniósł się do Stanów Zjednoczonych i został pierwszym afrykańskim studentem w słynnej bostońskiej Berklee School of Music. Jednak tam studiował już perkusję i swój charakterystyczny instrument – wibrafon, interesował się rytmami i muzyką latynoską i jazzem. Po kolejnej przeprowadzce, tym razem do Nowego Jorku, założył zespół Ethiopian Quintet, z którym nagrał kultowy, dwuczęściowy album Afro-Latin Soul (1966). I choć dominowały na nim rytmy latynoskie i jazzowe skale, Astatke gdzieniegdzie zabarwił je typowo etiopską, nieco melancholijną pentatoniką. Tak zaczął krystalizować się Ethio-jazz, będący odpowiedzią Mulatu Astatke na jedno z podstawowych pytań artysty: jak można być sobą w muzyce?

Pod koniec lat 60-tych, zachęcony reformami i otwartością swojego kraju na nowoczesność Astatke wrócił do ojczyzny i zaczął wcielać swoje idee w życie, jednak początkowo spotkał się z lekką rezerwą ze strony rodaków. Co ciekawe, w Etiopii, próby połączenia muzyki zachodniej i etiopskiej miały miejsce już w latach 50-tych, we wspomnianych już wcześniej big-bandach. Szczególnie na tym polu zaznaczył się zespół prowadzony przez Ormianina Kervoka Nalbandiana, który aranżował etiopskie melodie i skale na zachodnie instrumenty, jednocześnie starając się zachowywać ich unikalny charakter. Choć Etiopczycy byli początkowo sceptyczni co do „zachodnich” wibrafonów, elektrycznych instrumentów klawiszowych, efektów i latynoskich rytmów, to jednak szybko dali się porwać nowej muzyce, a stolica kraju na przełomie lat 60-tych i 70-tych nazywana była „swinging Addis”. Mulatu Astatke stał się jedną z ikon muzycznych zmian, w tym czasie powstały jego nagrania z najpopularniejszymi etiopskimi piosenkarzami: Mahmoudem Ahmedem, Tlahounem Gèssèssè, AlèmayèhuEshèté.Wciąż pracował również z artystami amerykańskimi, a w 1973 był gościem Duke’a Ellingtona podczas jego trasy po Etiopii i Zambii. Rok wcześniej w Stanach Zjednoczonych nagrał swoisty „manifest” Ethio-jazzu – album Mulatu of Ethiopia, zaś 1974 roku w Addis Abebie powstaje jego album Yekat it Ethio Jazz. Jego wydanie zbiegło się z czasem etiopskiej rewolucji i w konsekwencji początkiem długotrwałych rządów wojskowej junty Dergów. Wielu muzyków zdecydowało się na emigrację, jednak Astatke pozostał w kraju i przez jakiś czas występował z zespołem klawiszowca Hailu Mergii, The Walias. Jednak poza Etiopią i etiopską diasporą zaczął być zapominany, a jego kolejna płyta ukazała się dopiero w1989 w…Polsce! Na albumie Mulatu Astatke Plays Ethio-Jazz wraz z Etiopczykiem zagrała ówczesna czołówka polskich jazzmanów, m.in. Tomasz Szukalski, Henryk Majewski, Winicjusz Chróst, Krzysztof Ścierański i Zbigniew Wegehaupt.

Revival Ethio-jazzu nastąpił w latach 90-tych, kiedy to producent Francis Falcetoi wytwórnia Buda Musique stworzyli słynną serię Éthiopiques.Jednak prawdziwy, trwający do dzisiaj boom na muzykę MulatuAstatke rozpoczął się w 2005 roku po premierze filmu Broken FlowersJima Jarmuscha – reżyser oczarowany jego twórczością wykorzystał kilka utworów artysty jako soundtrack do filmu. Astatke zaczął ponownie nagrywać płyty, w 2009 roku był gościem zespołu The Heliocentrics na albumie Inspiration Information, Volume 3. Rok później wydał swój własny krążek Mulatu Steps Ahead nagrany z zespołem Either/Orchestra, a w 2013 ukazała się płyta Sketches of Ethiopia. Niedawno ukazała się również reedycja jego sztandarowego dzieła, Mulatu of Ethiopia.

Mulatu Astatke jest obecnie inspiracją dla wielu artystów, od afrykańskich jazzmanów, którzy uczą się w założonej przez niego szkole „African Jazz Vilage”, po hiphopowców samplujących fragmenty jego muzyki, wśród nich są Damian Marley, Nas czy Kanye West.Swoją wiedzą w zakresie tradycyjnych stylów muzycznych w Etiopii dzielił się m.in. na Harvardzie i w Massachusetts Institute of Technology, gdzie pomagał również tworzyć zmodernizowane wersje etiopskich instrumentów. W 2012 roku otrzymał honorowy doktorat swojej uczelni, Berklee School of Music.

0:00 / 0:00